Zanurzyła suknię w morzu. Powstało z niej coś przepięknego!

Izraelska artystka Sigalit Landau w ramach jednego ze swoich projektów postanowiła zanurzyć w Morzu Martwym czarną suknię. Kreacja spędziła w słonych wodach w sumie 2 miesiące. Po tym czasie powstało z niej coś naprawdę niezwykłego!

Morze Martwe to słone jezioro bezodpływowe znajdujące się w tektonicznym Rowie Jordanu, na pograniczu Izraela i Jordanii. To właśnie w jego mocno słonych wodach swój projekt Salt Bride, czyli w wolnym tłumaczeniu Słona Panna Młoda, zdecydowała się przeprowadzić Sigalit Landau.

Reklama

Do zanurzenia sukni w Morzu Martwym zainspirowała Sigalit Landau pochodząca z 1916 roku sztuka "Dybbuk", autorstwa S. Ansky'ego, opowiadająca o dziewczynie opętanej przez ducha swojego zmarłego kochanka. Suknia, którą wykorzystała izraelska artystka jest repliką kreacji użytej w przedstawieniu do wspomnianej sztuki, wystawionej w roku 1920.

Sigalit Landau na przestrzeni dwóch miesięcy co jakiś czas sprawdzała jak zmienia się zanurzona w wodzie suknia, robią jej przy okazji zdjęcia. Efekt końcowy był naprawdę spektakularny. Zobaczcie sami!

Zobacz również:

Powrót do przeszłości, czyli kontrola kobiet na plaży

Ta dziewczyna nie wie, co to lęk wysokości!

Klapki, pantofelki, sandały - w takich butach niektórzy chodzą po górach

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: moda | ciekawostki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje