Zaczęła od kieliszka wina w samolocie, a skończyła w areszcie w Dubaju!

W trakcie ośmiogodzinnego lotu z Londynu do Dubaju kobieta spożyła alkohol, który zaproponował jej personel pokładowy. Gorzko tego pożałowała!

44-letnia dentystka Ellie Holman wybrała się ze swoją 4-letnią córką w podróż samolotem linii Emirates do Dubaju. Po wylądowaniu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich spotkało ją niemiłe zaskoczenie. Wiza Holman była nieważna, dlatego mogła ją czekać deportacja do Londynu. Kobieta postanowiła zakupić kolejną wizę. Zamiast tego została przebadana alkomatem i poinformowana, że spożywanie alkoholu jest nielegalne.

Reklama

Holman trafiła razem z córką do celi na trzy dni. W tym czasie pomagali jej aktywiści, którzy wyjawili trudne położenie zatrzymanych: brak dostępu do wody oraz przejęcie telefonu i paszportu kobiety. Jak dodaje Holman dostawały śmierdzące jedzenie, a jej mała córeczka bardzo przeżyła cały ten pobyt w celi.

Po wpłaceniu kaucji Szwedka i jej córka zostały wypuszczone na wolność. Kobieta jednak dostała zakaz opuszczania kraju oraz groził jej rok więzienia.

Inną wersję wydarzeń podają przedstawiciele Dubai Tourism. Powodem zatrzymania miał być nieważny szwedzki paszport, który przedstawiła Brytyjka, a nie alkohol. Kobieta miała przy sobie również paszport irański, jednak władze imigracyjne Dubaju uznały, że i tak na niewiele by się zdał. W efekcie Holman miała zareagować agresją słowną na te informacje i popełnić wykroczenie polegające na fotografowaniu strefy granicznej, co jest globalnie obowiązującym zakazem.

W sprawie Szwedki głos zabrała także Radha Stirling, z organizacji Detained in Dubai. Przyznała, że przepisy dotyczące alkoholu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich są na tyle niejasne, że tego typu sytuacja jeszcze nie raz się powtórzy. 

Ostatecznie historia Ellie Holman znalazła swój pozytywny finał. W sobotę kobieta została uniewinniona, dzięki czemu powróciła do domu.

INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje