Wrzuciła psa do pralki! Chciała stać się popularna

Kompletny brak wyobraźni - tak w skrócie można skwitować zachowanie użytkowniczki Instagrama z Argentyny, która włożyła swojego psa do pralki i wszystko sfilmowała.

Tamara Rotman zamieściła na swoim profilu na Instagramie filmik na którym widać jak jej piesek Cuco ląduje w pralce. Kobieta zamyka drzwiczki, uruchamia urządzenie, a wystraszone zwierzę walczy o przetrwanie. Całe szczęście, że trwa to tylko chwilę!

Reklama

Nagranie spotkało się z falą negatywnych komentarzy. Kobiecie zarzucano, że kosztem życia zwierzaka chce zwrócić na siebie uwagę i zdobyć sławę. Ilość  użytkowników Instagrama, krytykujących to nagranie, była tak duża, że zmusiła ona Rotman do skasowania swoich kont społecznościowych.

Nie trwało to jednak długo, ponieważ kilka godzin później podjęła ona decyzję o ponownym uruchomieniu profilu na Instagramie. Zamieściła zdjęcie Cuco, który biegnie po trawie i opatrzyła je absurdalnym opisem.

Rotman obróciła całą sytuację na swoją korzyść, twierdząc, że stała się ofiara hejtu, a ludzie życzyli jej śmierci i gwałtu. Ona natomiast przyznała, że nie wyobraża sobie życia bez swojego pieska, który w pralce był tylko przez 10 sekund! Jej zdaniem film został źle zinterpretowany, przez co ludzie ją znienawidzili. Wierzycie w jej tłumaczenia?

Facebook

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje