Ten pingwin co roku odwiedza swojego przyjaciela z Brazylii!

Dindim i Joao Pereira de Souza poznali się przed pięcioma laty. Brazylijczyk uratował wówczas pingwina przed śmiercią, znajdując go głodnego i leżącego w plamie ropy na plaży, na wyspie u wybrzeży Rio de Janeiro. Wtedy właśnie rozpoczęła się ich przyjaźń.

Joao i Dindim

71-letni Joao zgodnie z brazylijskim prawem nie mógł zatrzymać ptaka u siebie, chociaż widział, że wdzięczny za ocalenie życia i opiekę pingwin magellański Dindim wcale nie chciał go opuszczać. Ostatecznie jednak, po spędzonych wspólnie 11 miesiącach, do tego doszło, lecz później wydarzyło się coś niezwykłego. Dokładnie rok później.

Reklama

Ku ogromnemu zaskoczeniu Joao, Dindim powrócił, po to, by znów spotkać się ze swoim przyjacielem. Od tamtej pory, czyli od 2012 roku, robi to rok w rok, za każdym razem przepływając w sumie 8 tysięcy kilometrów!

"Kocham go jak własne dziecko i czuję, że on mnie też. Nikomu oprócz mnie nie pozwala się dotknąć i dziobie, gdy ktoś to zrobi" - powiedział Joao dziennikarzom Globo TV.

Oglądając powyższy materiał dochodzimy do wniosku, że w słowach Joao nie ma absolutnie odrobiny przesady. Tę dwójkę faktycznie łączy niesamowita więź!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: zwierzęta | przyjaźń | miłość

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje