Sukces bez wykształcenia? Im się udało!

Niektórzy ludzie są zdania, że jedynym sposobem na odniesienie sukcesu w życiu jest zdobycie wykształcenia. Mylą się. Podstawa to wyznaczenie sobie celu i dążenie do niego ciężką pracą. Wykształcenie często nie ma tu nic do rzeczy. Potwierdzają to historie tych osób.

Quentin Tarantino

Reklama

Tarantino nigdy nie należał do klasowych orłów. Dużo wagarował i zawsze miał kiepskie oceny. Ostatecznie rzucił szkołę w wieku 16 lat. Patrząc z perspektywy czasu jemu i nam wszystkim wyszło to na dobre, bo kino wiele by straciło, gdyby nie powstały takie filmy jak "Pulp fiction" czy też "Bękarty wojny".

Agnieszka Chylińska

Nie po drodze ze szkołą i nauczycielami miała też Agnieszka Chylińska. Jej przygoda z nauką zakończyła się na III klasie liceum i Chylińska nie przystąpiła nawet do matury. Dzięki talentowi muzycznemu odniosła jednak bez niej sukces.

Pierce Brosnan

Podobnie jak Tarantino, w wieku 16 lat szkołę rzucił też odtwórca roli słynnego agenta 007.

Jim Carrey

Przygoda ze szkołą była bardzo krótkim epizodem w biografii Jima Carrey'a. Rzucił on nią już w wieku 14 lat, by podjąć pracę w fabryce i pomóc finansowo swojej rodzinie. Później postanowił zostać aktorem.

Jay-Z

Jay-Z to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i najlepiej zarabiających muzyków na świecie. Udało mu się to pomimo faktu, że mieszkał w jednej z biedniejszych części nowojorskiego Brooklynu i nie ukończył nawet liceum.

Simon Cowell

Simon Cowell to twórca takich formatów telewizyjnych jak "Idol", "Mam talent" i "X-Factor" oraz jeden z najlepszych przykładów na to, że jeżeli ma się świetny pomysł na biznes to wykształcenie wcale nie jest niezbędne, by odnieść sukces.

Ciąg dalszy na następnej stronie...

Dowiedz się więcej na temat: nauka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje