Pożyczyła siedem dolarów. Oddał jej 10 tysięcy!

Tracy Warshal zdobyła się na drobny gest, za który odpłacono się jej w niesamowity sposób. W sklepie pożyczyła mężczyźnie siedem dolarów. Ten zwrócił jej 10 tysięcy!

Do sytuacji doszło kilka tygodni przed świętami Bożego Narodzenia. Tracy stała w kolejce do kasy w supermarkecie. Mężczyzna przed nią nie miał czym zapłacić za zakupy, bo zapomniał portfela. Kobieta zaproponowała, że ureguluje jego rachunek. Za zakupy obcego mężczyzny zapłaciła siedem dolarów.

Reklama

Tracy stwierdziła, że zadziałała instynktownie. „Każdy na moim miejscu tak by się zachował” – twierdzi. Kobieta podała mężczyźnie tylko imię i na pożegnanie rzuciła „Wesołych Świąt”.

Na tym nie zakończyła się jednak ta historia. Kilka tygodni później do Tracy zgłosili się przedstawiciele Fundacji Piedmont, w której pracuje i zakomunikowali, że ktoś chce w jej imieniu przekazać na ośrodek 10 tysięcy dolarów.

W sklepie Tracy miała na sobie koszulkę z logo fundacji. W ten sposób tajemniczy mężczyzna próbował ją odnaleźć. Skontaktował się z wiceprezesem organizacji i powiedział, że chciałby w ten sposób podziękować za pomoc, jaką okazała mu kobieta. Pieniądze zostały przekazane na walkę z rakiem. Mężczyzna nie chciał jednak ujawniać swojego nazwiska.

„Szanuję to, że chciał pozostać anonimowy. Nie ukrywam jednak, iż bardzo chciałabym go przytulić i mu podziękować” – przyznała zaskoczona kobieta.

Mężczyzna jest obecnie najhojniejszym darczyńcą w historii fundacji.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: fundacja | pożyczka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje