Polskie małżeństwo zrobiło furorę w londyńskim klubie!

O tej polskiej parze rozpisują się już media na całym świecie! Ich wizyta w jednym z londyńskich klubów muzycznych zrobiła prawdziwą furorę i udowodniła, że jeżeli ktoś potrafi się dobrze bawić to wiek absolutnie nie ma nic do rzeczy!

Starsi państwo przyjechali do Anglii w odwiedziny do swojej córki mieszkającej w Watford. Przed powrotem do kraju małżeństwo chciało jeszcze zobaczyć jak wygląda nocne życie Londynu. W tym celu sprawdziło oferty tamtejszych klubów w sieci i postanowiło, że wybierze się do imprezę do klubu Fabric.

Reklama

Wizyta starszej pary w lokalu mocno zaskoczyła wszystkie zgromadzone w klubie tego wieczora osoby, w tym DJ-a, Jacoba Husleya. Później opowiedział on dziennikarzom, że początkowo myślał, iż kobieta i mężczyzna znaleźli się tam przez pomyłkę. Jego wątpliwości szybko zostały jednak rozwiane, gdy okazało się, że małżeństwo ma ze sobą bilety na imprezę, które wcześniej kupiło przez internet.

Jacob Husley tak mocno zainteresował się Polakami, że ugościł ich iście po królewsku. Małżeństwo zasiadło dzięki niemu w strefie dla VIP-ów i nie musiało płacić za napoje. Para nie zabawiła jednak w strefie dla VIP-ów zbyt długo, bo gdy DJ zajrzał do nich za jakiś czas okazało się, że starsi państwo zeszli na parkiet. Polacy bawili się następnie w klubie do godziny piątej rano, po czym wrócili do mieszkania taksówką, zamówioną przez pracowników lokalu.

"Widziałem między nimi coś niesamowitego. Żałuję, że nie znam polskiego, bo chętnie bym z nimi porozmawiał" - opowiadał po wszystkim wyraźnie zauroczony polskim małżeństwem DJ.

Uwielbiamy takie historie! Dystans do siebie i poczucie humoru to dobra rzecz! Od razu przypomniała nam się starsza pani odmłodzona przez swoją wnuczkę. Nie wiecie o kogo chodzi? Przeczytacie o niej tutaj.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: muzyka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje