Podróżując po świecie robi sobie selfie ze zwierzętami!

Allan Dixon to irlandzki fotograf, który oprócz robienia zdjęć ma w życiu jeszcze dwie inne pasje - podróże oraz zwierzęta. Jakiś czas temu Allan postanowił połączyć je ze sobą. Efekty są przezabawne!

Do Allana jakiś czas temu przylgnęła ksywka Dr Dolittle, ponieważ w niektóre z jego fotek ze zwierzętami aż trudno uwierzyć. Dlaczego? Ano dlatego, że zwierzaki pozują z nim w taki sposób, jakby Allan z nimi rozmawiał i prosił je do zdjęcia. Zobaczcie sami!

Reklama

W jednym z wywiadów 29-letni Irlandczyk przyznał jednak, iż nie zawsze fotka ze zwierzakiem jest taka prosta do zrobienia jak mogłoby się wydawać i czasem jej zrobienie to kwestia kilku minut, a czasem potrzeba na to kilku godzin. Jak jednak zaznacza Allan, efekt zawsze pokazuje, że było warto. Wierzymy!

Więcej zdjęć Allana Dixona znajdziecie na jego Instagramie.

Jeżeli lubicie takie obrazki zajrzyjcie też koniecznie na stronę fisie.pl:

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: fotografia | podróże | śmieszne

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje