Planeta X i koniec świata. Powinniśmy się bać?

Końców świata miało być już kilka, ale na szczęście do żadnego z nich ostatecznie nie doszło. Nie brakuje jednak głosów, że wszystko zmieni się jeszcze w grudniu tego roku, za sprawą tajemniczej Planety X, zwanej także Nibiru.

Planeta X, którą nazywa się również 9. Planetą lub bardziej intrygująco Nibiru, jest ostatnio na ustach wielu zwolenników teorii spiskowych. Wszystko dlatego, że to właśnie za jej sprawą życie na Ziemi ma rzekomo ulec całkowitemu unicestwieniu i to jeszcze w grudniu tego roku.

Reklama

Owiana tajemnicą planeta Nibiru przewija się w licznych pseudonaukowych wywodach wieszczących koniec świata. Autorem jednego z nich był niejaki Zecharia Sitchin, który twierdził, że rozumie język Sumerów i napisał nawet na ten temat wiele książek. Jego teoria głosi, że orbita Planety X w najbliższym czasie przetnie się z orbitą Ziemi, co będzie skutkować końcem życia na naszej planecie.

Co na to wszystko nauka i m.in. astronomowie z NASA? Znaczna ich część uważa, że w naszym Układzie Słonecznym faktycznie może istnieć 9. Planeta, czasem określana właśnie mianem Planety X, jednak nie łącza jej oni z mitycznym Nibiru i absolutnie są przy tym zdania, że ani w grudniu tego roku, ani w perspektywie najbliższych kilkuset lat nie czeka nas żaden koniec świata.

Chcecie dowodu? Naukowcy podają jeden i to bardzo konkretny - jeśli jakiś obiekt miałaby uderzyć w nas w tym miesiącu, już dawno widzielibyśmy go na niebie gołym okiem. Zwłaszcza, że Planeta X ma być ponoć 20 razy większa od Ziemi. Nie wiemy jak wy, ale my niczego takiego nie zauważyliśmy, więc możemy chyba spać spokojnie.

Zobacz również:

Budzisz się w nocy o konkretnej porze? Sprawdź, co może to oznaczać

Lody na śniadanie i staniesz się mądrzejszy? Naukowcy nie mają złudzeń!

To nie fotomontaż. Ta tęcza naprawdę tak wygląda

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: ciekawostki | nauka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje