Pamiętacie tego wygłodzonego chłopca? Już tak nie wygląda!

Kilka tygodni temu zdjęcie tego wychudzonego dwulatka obiegło cały świat. Malec został opuszczony przez rodzinę, która uznała, że jest czarownikiem. Uratowany chłopiec otoczony opieką zmienił się nie do poznania!

Nagiego i wychudzonego dwulatka znalazła na ulicy Anja Ringgren Loven, która prowadzi fundację pomagającą dzieciom w Afryce. Chłopiec samotnie błąkał się aż osiem miesięcy. Żywił się jedzeniem, które znalazł albo tym, co rzucili mu je przechodnie.

Reklama

Dwulatek, w którego pomoc zaangażowali się ludzie z praktycznie całego świata, teraz zmienił się nie do poznania. Malec przede wszystkim przytył, a na jego twarzy znowu zagościł uśmiech.

„Kiedy ten mały człowiek znalazł się po raz pierwszy w moich ramionach, byłam pewna, że nie przeżyje kolejnych dni. Walczył o każdy oddech. Nie chciałam by umierał bez imienia, więc nazwałam go Hope (po ang. „nadzieja” – przyp. red.). To dla mnie wyjątkowe słowo. Lata temu wytatuowałam sobie taki napis na palcach, żeby przypominał mi, że codziennie muszę pomóc chociaż jednej osobie” – przyznała wolontariuszka Anja, która uratowała życie dwulatka. 

Więcej o historii dwulatka przeczytacie TUTAJ

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: dwulatek | Afryka | pomoc

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje