Ogłoszenia wcale nie muszą być nudne! Oto dowód!

Ogłoszenia zazwyczaj kojarzą nam się z nudnym i przesadnie wychwalającym oferowany produkt opisem. Tym razem pozytywnie was jednak zaskoczymy. Takiego ogłoszenia jeszcze nie widzieliście!

Na jednym z portali pojawiła się oferta sprzedaży domu z całkiem sporą działką tuż obok Biebrzańskiego Parku Narodowego. Po ogłoszeniu od razu widać, że sprzedający posiadłość niejaki pan Roch ma do miejsca ogromny sentyment. Jego opis jest bowiem bardzo oryginalny. Zacznijmy jednak od początku. Dlaczego działka jest na sprzedaż? 

Reklama

„Sprzedaję, ponieważ marzenia o sielskim życiu na łonie natury poszły się paść wraz z decyzją mojej - byłej już - narzeczonej by związać się z przyjacielem rodziny. Miało być bieganie na golasa wokół studni, zażywanie rozkoszy w ruskiej bani, pozdrawianie saren i łosi z ganku z bimbrem w dłoni itp. Miał być stworzony park z bogatą różnorodnością gatunków, ale wszystko wskazuje, że wszystkie te uciechy będą udziałem nowego właściciela, bo ja do tej ziemi już, ku***, serca nie mam” - czytamy w ogłoszeniu i chyba mimowolnie od razu nabieramy sympatii do sprzedającego.

Sprzedawca zaznaczył, że teraz ma już inną dziewczynę i zwyczajnie potrzebuje "szmalu". Później robi się już tyko ciekawiej. Mężczyzna opisuje dom, który w przyszłości miał być jego wymarzonym miejscem. Bez owijania w bawełnę nakreśla także wszystkie niedogodności związane z potencjalnym zakupem. „Wody w domu nie ma, ale światłowód do działki jest doprowadzony! Woda i kanalizacja jest w ulicy, więc jak ktoś chce cywilizę, może ją mieć” – czytamy.

Oprócz opisu domu i działki znajdziemy także informacje o możliwości jej zagospodarowania. „Do carskiej szosy, a więc i BPNu jest 6 km. Na tyle blisko, że rowerkiem można cyknąć bez zmęczenia, a na tyle daleko, że żadnych ograniczeń co do budowli wymyślnych typu wieża obserwacyjna, czy sauna parowa nie ma. Lochy dla niewiernych dziewczyn raczej nie przejdą bo wody gruntowe dość wysoko i zabawa będzie krótka” – doradza sprzedawca.

Da się wyczuć, że panu Rochowi naprawdę zależy na tym, żeby to miejsce mogło komuś posłużyć i przyniosło szczęście. Chyba z bólem serca odda go w posiadanie nowemu właścicielowi. No cóż, życie czasami nie układa nam się tak, jakbyśmy tego chcieli.

Co sądzicie o tym ogłoszeniu? Odpowiedzielibyście na nie, gdybyście mieli tylko trochę pieniędzy na zakup tego domu? Czekamy na wasze komentarze, a panu Rochowi życzymy powodzenia i wszystkiego, co najlepsze!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: ogłoszenie | sprzedaż

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje