Najsłynniejsze zwierzęta w historii świata!

Historia świata to nie tylko wielcy ludzie, którzy zapisali się na jej kartach, ale również zwierzęta, które także potrafiły robić niesamowite rzeczy! Oto kilka takich przypadków!

Sierżant Stubby

Reklama

Był rok 1917. Bezpański pitbulterier kręcił się po po placu Uniwersytetu Yale, gdzie trwały akurat ćwiczenia 102 pułku piechoty 26 dywizji. Pies w pewnym momencie zwrócił na siebie uwagę Roberta Conroya, któremu przypadł do gustu na tyle, że ten postanowił go zatrzymać, nadając mu imię Stubby.

Żołnierz przemycił następnie psiaka na francuski front, gdzie bohaterski Stubby wyczuł m.in. atak gazowy niemieckiego oddziału i uratował kilkudziesięciu towarzyszy, a później wykrył także niemieckiego szpiega, który sporządzał plan okopów wrogich sobie oddziałów. W uznaniu jego zasług psa awansowano na sierżanta i spotkał się on nawet z ówczesnym prezydentem USA, Woodrowem Wilsonem.

Cher Ami

Na francuskim froncie w czasie I wojny światowej przebywał także gołąb pocztowy Cher Ami, który mimo utraty oka, odstrzelonej nogi i kilku innych ran zdołał dostarczyć wiadomość, która uratowała amerykański Zagubiony Batalion. Cher Ami zdołał wrócić do USA z dorobioną mu drewnianą nogą, jednak zmarł w roku 1919. Bohaterskiego gołębia postanowiono wówczas wypchać i do dziś można go podziwiać w Smithsonian Institute w Waszyngtonie.

Balto

Balto był psem zaprzęgowym rasy husky syberyjski. W styczniu 1925 roku rodzinnemu miastu psiaka, Nome na Alasce, groziła epidemia błonicy. Jedynym ratunkiem dla jego mieszkańców było zdobycie szczepionek, które znajdowały się jednak w oddalonym aż o 1000 kilometrów Nenana. Zdecydowano się po nią posłać psie zaprzęgi, w których znajdował się także Balto. Opiekun psa, Gunnar Kassen w drodze powrotnej dostał śnieżnej ślepoty, lecz zaprzęg, dzięki niesamowitemu zmysłowi Balta dotarł cało do Nome i jego mieszkańcy zostali uratowani!

Łajka

Wałęsająca się po ulicach Moskwy Łajka została pewnego dnia schwytana i przekazana do Instytutu Medycyny Lotniczej, gdzie podobnie jak kilkanaście innych psów poddano ją badaniom związanym z eksploracją kosmosu. Po licznych testach  to właśnie ona została wyłoniona do lotu, który odbył się 3 listopada 1957 roku. Suczce nie udało się go przeżyć, gdyż zmarła z przegrzania oraz zbyt dużej dawki stresu - później okazało się jednak, że sama misja nie zakładała jej sprowadzenia i pies po 10 dniach zostałby otruty.

Ciąg dalszy na następnej stronie...

Dowiedz się więcej na temat: zwierzęta | historia | ciekawostki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje