Mogła stracić pracę przez zdjęcia na Instagramie

Nauczycielka Mindi Jensen, chcąc wrócić do psychicznej formy po rozwodzie, zaczęła brać udział w zawodach kulturystycznych. Przez swoje zdjęcia na Instagramie o mało nie straciła jednak pracy.

„Pomyślałam, że jeśli moje ciało będzie silniejsze, stanie się tak również z moimi emocjami, sercem i mózgiem. Dlatego zaczęłam ćwiczyć” – przyznała szczerze Mindi. 

Reklama

Na koncie na Instagramie nauczyciela zaczęła wrzucać zdjęcia z ćwiczeń i konkursów. To nie spodobało się jednak rodzicom. 


Rodzice twierdzili, że Jensen na niektórych zdjęciach wygląda „nieskromnie”. Niektórzy posądzali ją nawet o pornografię.

W szkole dali jej ultimatum. Albo skasuje posty, albo zmieni konto na Instagramie na prywatne, albo straci pracę. 

Mindi postanowiła się jednak bronić i opowiedziała o problemie telewizji. Ta zainterweniowała i wybrała się do szkoły, która chciała zwolnić nauczycielkę. 

„Dlaczego zostałam pozbawiona moich praw? To problem między rodzicami i ich dziećmi. Dajcie zakazy swoim dzieciom, a nie mnie. Jeśli nie podoba się Wam jak pozuje, zabrońcie oglądać to swoim dzieciom” – argumentowała nauczycielka.

Władze szkoły przeprosiły za swoje zachowanie. Zamierzają one także zaoferować rodzicom szkolenie z nauczania dzieci odpowiedniego korzystania z internetu.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kulturystyka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje