Mógł się utopić, bo nie chciał opuścić tonącego auta! - wideo

W amerykańskim stanie Teksas zmagano się ostatnio z bardzo silnymi ulewami, które spowodowały m.in. ogromną powódź w mieście Houston. Ludzie oczywiście nie byli na to przygotowani i kompletnie nie zdawali sobie sprawy z powagi sytuacji. Ten mężczyzna wjechał do ogromnego jeziora wody i nie chciał opuścić tonącego samochodu!

Reporter programu „Eyewitness News” Steve Campion prowadził relację na żywo z zalanego miasta, kiedy nagle jeden z kierowców zdecydował się spróbować swoich sił i wjechał w ogromne jezioro wody! To wideo jest przerażające i jednocześnie frustrujące, bo mężczyzna do ostatniej minuty nie chce opuścić tonącego auta!

Reklama

Instrukcje wydawane kierowcy przez reportera brzmią naprawdę komicznie. „Niech pan wysiądzie z auta. Nie! Płyń, po prostu płyń! Auta już nie ma!”.

Kierowca tłumaczył się po wszystkim, że nie zdawał sobie sprawy, iż woda jest aż tak głęboka. Jedno z jego pierwszych zdań po wyjściu z wody było bezradnym stwierdzeniem: „Mój samochód jest pod wodą”. To jest naprawdę niewiarygodne… Mógł się przecież utopić!

Amerykańska stacja po tym incydencie wydała specjalne oświadczenie, ostrzegające przed głębokimi wodami w mieście. „Zawróć, nie top się” – brzmią pierwsze jego słowa. 

Udostępnijcie ten filmik jak największej liczbie osób! Niech to będzie przestroga dla wszystkich tych, którzy kiedykolwiek znajdą się w podobnej sytuacji!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wideo | USA | motoryzacja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje