Labrador uratował życie dziecka chorego na cukrzycę!

Chory na cukrzycę Luke był bliski śmierci, ale z pomocą przyszedł mu jego specjalnie wytresowany pies – Jedi. Nieświadomi zagrożenia rodzice chłopca spali tuż obok syna.

Był środek nocy i w domu Nuttallów wszyscy już spali. Maszyna, która monitoruje poziom cukru w organizmie siedmioletniego Luke’a nie dawała żadnych niepokojących znaków. Pies Jedi był jednak bardzo niespokojny.

Reklama

Czarny Labrador zaczął skakać po łóżku chłopca, które malec dzielił ze swoimi rodzicami, próbując obudzić właścicieli. Kiedy to nie pomogło, położył się na śpiącej mamie Luke’a. Dorrie obudziła się i spojrzała na maszynę monitorującą poziom cukru we krwi syna. Ta nie wskazywała na jakiekolwiek zagrożenie. Pies wciąż jednak był niespokojny. 

Zwierzę cały czas powtarzało sygnał, którym nauczono go alarmować rodziców, kiedy z chłopcem będzie coś nie tak. „Powoli zaczęło do mnie docierać, że dzieje się coś naprawdę złego” – opowiadała Dorrie.

Matka pobrała krew z palca śpiącego syna i sama sprawdziła poziom cukru, który był prawie o połowę niższy niż powinien. Kobieta szybko podała chłopcu odpowiednie leki, a na swoim Facebooku umieściła ten post.

„Luke leżał obok mnie, ale bez Jedi nie miałabym pojęcia, że cukier spadł poniżej bezpiecznego poziomu. To zdjęcie Jedi'ego, który uratował swojego podopiecznego” – napisała Dorrie na Facebooku.

Luke cierpi na cukrzycę typu 1, która jest bardzo kosztowna w leczeniu. Rodzice chłopca umieszczając post na Facebooku pisali także o trudach związanych z chorobą i prosili ludzi o pomoc. Niestety nie stać ich na tak kosztowne leczenie syna.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: cukrzyca | PSY (Park Jae-Sang) | chore dziecko | dzieci | historie z życia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje