Czujny kibic uratował życie australijskiego pływaka!

Mimo, że ta historia brzmi bardzo nieprawdopodobnie to wydarzyła się naprawdę. Gdyby nie pewien kibic, życie australijskiego pływaka i mistrza olimpijskiego z Rio Macka Hortona znalazłoby się w olbrzymim niebezpieczeństwie.

Sytuacja, która na zawsze zmieniła życie 20-letniego Macka Hortona miała miejsce w trakcie ostatnich letnich igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Oglądający telewizyjną relację z zawodów pewien anonimowy kibic w pewnym momencie transmisji zauważył na ciele pływaka dziwne znamię.

Reklama

Nie czekając długo, mailowo skontaktował się w jego sprawie z lekarzami australijskiej kadry, a ci odesłali 20-latka na badania. Dzięki nim udało się ustalić, że znamię to czerniak, czyli złośliwy nowotwór skóry.

Czerniak znajdował się jednak w na tyle wczesnym stadium, że z powodzeniem udało się go usunąć, o czym Mack poinformował wszystkich na swoim Instagramie, dziękując także przy tej okazji swojemu wybawcy.

"Zwracam się do osoby, która napisała maila do lekarzy naszej drużyny i poleciła im sprawdzić moje znamię. To był dobry ruch! Naprawdę dobry" - napisał pod powyższym zdjęciem australijski pływak.

Zobacz również:

Tak zapamiętamy igrzyska w Rio de Janeiro

Przełom w walce z wirusem HIV? To odkrycie daje nadzieję

Sportowcy z Trójmiasta wspierają kobiety walczące z rakiem piersi!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: sport | zdrowie | historie z życia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje