Ci ludzie upozorowali własną śmierć

Są osoby, które chciałyby raz na zawsze przekreślić swoje dotychczasowe życie i móc zacząć wszystko do nowa. Ci ludzie, żeby tego dokonać postanowili upozorować własną śmierć. Niektórzy z nich mieli nawet czelność pojawić się na własnym pogrzebie!

William Grothe – udawał własnego mordercę

Reklama

Jego żona zgłosiła zaginięcia męża 19 listopada 2008 roku. Kurtka i portfel Williama zostały znalezione niedaleko jeziora. Żeby upewnić policję, że nie żyje mężczyzna postanowił zadzwonić na komisariat i zmienionym głosem powiedzieć, że to on zabił Williama. Niestety jego głos został szybko podłożony do jego wiadomości z poczty głosowej i wszystko się wydało. Po co to zrobił? Miał polisę ubezpieczeniową w wysokości jednego miliona dolarów. Żona o wszystkim wiedziała. Ostatecznie musiał zapłacić 13 tysięcy dolarów, żeby pokryć koszty jego akcji poszukiwawczej.

Bennie Wint – ukrywał się 20 lat!

Bennie myślał, że jest ścigany przez policję, więc postanowił uciec. W 1989 roku powiedział żonie, że idzie popływać i nigdy już nie wrócił. Stwierdzono, że się utopił. 20 lat później został zatrzymany przez policję, ponieważ nie świeciła mu się żarówka przy rejestracji na samochodzie. Wtedy przyznał się policjantom do tego, co zrobił. Powiedział, że „uciekł i nigdy nie oglądał się już za siebie”. Myślał, że jest poszukiwany w związku z posiadaniem narkotyków, ale jak się później okazało taka sytuacja nie miała miejsca. Bennie przez 20 lat ukrywał się pod nazwiskiem William Sweet, ponownie się ożenił i miał 17-letniego syna. Ze swojej ucieczki musiał się mocno tłumaczyć…

Dowiedz się więcej na temat: ciekawostki | historie z życia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje