Chciał pomóc choremu koledze. Strzygł swoich klientów przez ponad dobę!

Przyjaźń to jedna z najcenniejszych wartości w życiu człowieka, która sprawia, że dla bliskich nam osób jesteśmy w stanie robić niesamowite rzeczy. Historia pewnego polskiego fryzjera jest tego doskonałym przykładem.

Pan Daniel Traut jest fryzjerem prowadzącym swój zakład w Policach pod Szczecinem. Jakiś czas temu mężczyzna wpadł na pomysł jak wykorzystać swoją profesję, by pomóc choremu na raka koledze. Założenie było proste - ostrzyc jak najwięcej osób w jak najkrótszym czasie i być może pobić przy okazji rekord Guinnessa.

Reklama

Swoje niezwykłe przedsięwzięcie pan Daniel wcielił w życie 2 października tego roku. Skuteczna reklama sprawiła, że przed jego salonem już od wczesnych godzin zaczęli gromadzić się klienci.

Cena za strzyżenie w szczytnym celu wynosiła tego dnia 20 złotych, choć oczywiście jeżeli ktoś miał takie życzenie mógł wspomóc akcję większą kwotą. Ostatecznie dzięki wysiłkom pana Daniela na pomoc w leczeniu jego kolegi zmagającego się z glejakiem udało się zebrać 12,5 tysiąca złotych.

Po 16 godzinach strzyżenia pan Daniel miał na koncie 215 obciętych klientów. Około godziny 2 w nocy, jak sam przyznał, przestał ich liczyć. Wtedy też zaczęło pojawiać się zmęczenie, które najmocniej zaczęło dawać o sobie znać po około dobie.

"Ręce się nie trzęsą, gorzej nogi i plecy. Czuję zmęczenie. Po tej próbie zrobię sobie parę dni odpoczynku - jakieś spa czy sanatorium dla fryzjerów. Proszę o wyrozumiałość" - przyznał w pewnym momencie fryzjer z Polic.

O tym czy rekord Pana Daniela zostanie uznany przez przedstawicieli Księgi Rekordów Guinnessa przekonamy się za jakiś czas. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w nieco ponad dobę pan Daniel ostrzygł około 300 osób. Dzięki temu na pewno zostanie rekordzistą Polski, ponieważ nikt wcześniej nie dokonał w naszym kraju czegoś podobnego.

Aktualny rekord w liczbie obsłużonych klientów należy do fryzjerów z USA, którzy grupowo w ciągu 10 godzin ostrzygli 392 osoby. Naszym zdaniem pan Daniel zdecydowanie pobił ich wyczyn!

Rekord w tym przypadku schodzi jednak na drugi plan, ponieważ fryzjer z Polic zrobił coś zdecydowanie piękniejszego. Bardzo mu za to dziękujemy i jesteśmy dla niego pełni podziwu. Brawo panie Danielu! Świetna robota!

Gdybyście również chcieli zrobić coś dla walczącego z glejakiem pana Krystiana możecie zrobić to za pośrednictwem portalu pomagam.pl, wpłacając pieniądze na jego leczenie. Link do zbiórki znajduje się tutaj.

Zobacz również:

Chcieli przerwać jego życie, ale ona się nie zgodziła. Miała rację!

Pomogła bezdomnemu. Jej gest może teraz odmienić jego życie!

Kelner z Warszawy nakarmił schorowaną staruszkę!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Polska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje