Basen, muzyka i dużo alkoholu. Tak wygląda największy festiwal dla kobiet!

Każdego roku pod koniec marca, 20 tysięcy lesbijek z całego świata spotyka się w Kalifornii. W Dinah odbywa się wówczas największy festiwal dla kobiet. Mężczyzn jest tam jak na lekarstwo!

Dinah opanowane przez kobiety to naprawdę szalone miejsce. Wszędzie pełno tańczących, pijących, uśmiechniętych i całujących się lesbijek. W pobliżu kręci się zaledwie kilku panów - z obsługi albo tych przyciągniętych przez koleżanki lesbijki. W centrum uwagi są jednak tylko panie.

Reklama

Festiwal to okazja do poznania nowych ludzi. Wiele pań znika razem w hotelowych pokojach lub imprezuje w basenie. Alkohol leje się strumieniami. 

„Zawsze będzie zapotrzebowanie na jednoczenie się homoseksualnych ludzi. Nasza kultura jest unikalna. Dinah zawsze jest dla nas pięciodniową, magiczną celebracją naszego życia” – mówił pomysłodawczyni festiwalu, Mariah Hanson. 

Wydarzenie co roku przyciąga coraz bardziej renomowanych sponsorów i celebrytów. Występowały tu już takie gwiazdy jak Katy Perry, Lady Gaga czy Pussycat Dolls.

Panie podkreślają, że zupełnie nie chodzi im o pokazywanie pogardy dla mężczyzn, ale po prostu świętowanie swojej seksualności. „Ludzie myślą, że lesbijki siedzą w domu czytając feministyczne teorie swoim kotom” – argumentowała w rozmowie z „The Guardian” jedna z uczestniczek festiwalu. Co o tym sądzicie? Wybralibyście się do Dinah?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: lesbijki | zabawa | muzyka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje