Anonimowość w sieci to mit. Udowodnił to pewien Rosjanin

Wydaje wam się, że w sieci jesteście anonimowi? Sądzicie, że wasza prywatność jest niezagrożona? Mylicie się. W bardzo prosty sposób wykazał to pewien Rosjanin. To, co zrobił daje do myślenia i udowadnia, że publikowanie o sobie wielu informacji w sieci to niezbyt dobry pomysł.

Egor Tsvetkov, 21-letni rosyjski fotograf przeprowadził jakiś czas temu eksperyment pod tytułem "Your Face Is Big Data", czyli w wolnym tłumaczeniu "Twoja twarz to zbiór danych".

Reklama

W jego ramach chłopak przez kilka tygodni podróżował moskiewskim metrem i fotografował przypadkowo spotkane w nim osoby. Następnie, za pomocą aplikacji FindFace, wykorzystując wykonane zdjęcia przeszukał portal VKontakte, będący rosyjskim odpowiednikiem Facebooka. Efekt? Egorowi udało się odnaleźć prawie 70 procent sfotografowanych osób.

"Realizując mój projekt chciałem pokazać ludziom, jak łatwo znaleźć ich w mediach społecznościowych i poznać fakty na temat ich życia" - podsumował cel swojego przedsięwzięcia 21-latek.

Nie wiemy jak wam, ale nam rezultat projektu Egora dał mocno do myślenia. Żyjemy w czasach, w których media społecznościowe już na dobre wkroczyły do naszego życia i tak już zostanie. Od nas jednak zależy jak się w tym wszystkim odnajdziemy.

Jeżeli cenimy więc swoją prywatność naprawdę warto pewne rzeczy pozostawić tylko dla siebie i nie dzielić się nimi publicznie. Dlaczego? Dlatego, że jak udowodnił Egor, kiedyś ktoś może wykorzystać to wszystko przeciwko nam.

Więcej zdjęć zrobionych przez Egora Tsvetkova w ramach jego projektu, znajdziecie w jego wpisie na stronie internetowej birdinflight.com, klikając tutaj.

Zobacz również:

Została aresztowana za jedno zdjęcie. Grozi jej nawet śmierć

Dostałeś wiadomość od kuriera? Uważaj, to może być groźny wirus

Masz w domu stary telefon? Możesz na nim zarobić

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: fotografie | internet

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje