Zrobił sobie kulig z tramwajem. Teraz szuka go policja!

Chęć zabłyśnięcia przez chwilę w internecie sprawia, że ludzie są w stanie robić naprawdę szalone, a czasem skrajnie głupie rzeczy. Tak mniej więcej można określić wyczyn pewnego chłopaka, który przyczepił się sankami do tramwaju i w ten sposób jechał za nim kilkanaście metrów. Kawał udał się średnio, bo teraz szuka go policja.

Sytuacja z poniższego nagrania miała miejsce 18 stycznia tego roku w Elblągu. Młody mężczyzna w pewnym momencie zbliżył się do tyłu tramwaju, doczepił do niego sanki i w ten sposób przejechał jakieś 20-30 metrów.

Reklama

Wideo z tego zdarzenia trafiło następnie do sieci, a chłopak rozbawił wiele osób, choć nie zabrakło też komentarzy, że zachował się skrajnie nieodpowiedzialnie. Podobnie uznała policja, która szuka teraz bohatera nagrania.

"Powiedzieć o takim zachowaniu, że to przypadek braku wyobraźni, to zdecydowanie za mało. To ryzykowanie własnym zdrowiem, życiem. I po co? Żeby nagrać film, wrzucić go do internetu i na chwilę zaistnieć w sieci? Tymczasem konsekwencje, jak np. utrata ręki, nogi, mogą trwać przez całe życie" - skomentował zajście podkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu, cytowany przez "Dziennik Elbląski".

Co o tym sądzicie? Chłopak faktycznie przesadził i naraził się na niebezpieczeństwo czy nie zrobił niczego złego, a jego wideo było zabawne? Czekamy na wasze opinie.

Zobacz również:

Wideo z ich studniówki podbija sieć! Takiego poloneza jeszcze nie było!

Ksiądz zachorował, ale kolęda się odbyła. Po domach chodziły kucharka i kościelna

Skatowała męża, bo wiercił się w łóżku? 24-latka usłyszała wyrok

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wideo | Polska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje