Zostawili sąsiadom wiadomość. Tego się nie spodziewali!

Oburzeni zachowaniem jednego z sąsiadów lokatorzy z warszawskich Kabatów postanowili dać współmieszkańcom do zrozumienia, co o tym sądzą. Wywieszając krótką informacje na klatce schodowej nie spodziewali się pewnie, że zrobi się o nich głośno w internecie.

Choć sprawa ma już kilka dni, głośno zrobiło się o niej dopiero 4 marca, za sprawą posta na Facebooku, dzięki któremu poznaliśmy kulisy całego zajścia. Lokatorom jednego z mieszkań na warszawskich Kabatach nie spodobało się, że jeden z ich sąsiadów postanowił pomóc bezdomnemu wpuszczając go do klatki na noc. Dali temu wyraz zostawiając całej społeczności krótką informację:

Reklama

"Bezdomny przespał całą noc pod drzwiami do mieszkania na sankach naszego dziecka. Śpiworek, który posłużył bezdomnemu za poduszkę jest brudny i śmierdzący. Koszt wyprania śpiworka to 35 zł. Prosimy nie wpuszczać bezdomnych na klatkę - stanowią oni zagrożenie zarówno dla nas jak i dla naszego mienia!" - czytamy we fragmencie komunikatu.

Jak można się było spodziewać, nie wszystkim spodobał się ton wypowiedzi i wiele osób stanęło w obronie lokatora, który pomógł bezdomnemu, gdy na zewnątrz panowały rekordowe w tym roku mrozy. Niektórzy stanęli jednak po stronie autorów wiadomości sugerując, że bezdomnym można pomagać w inny sposób. Co sądzicie o całej sprawie? Kto ma rację? Czekamy na wasze komentarze.

Facebook

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje