Zażył LSD i myślał, że jest tygrysem. Przybiegł nago z Czech do Polski

Poniższa historia od jakiegoś czasu krąży po sieci i brzmi tak nieprawdopodobnie, że aż ciężko w nią uwierzyć. Wszystko wskazuje jednak na to, że faktycznie się wydarzyła. Poznajcie pewnego Czecha oraz jego przygody po zażyciu LSD.

O negatywnych skutkach zażywania narkotyków napisano już całe tomy książek. Nic nie działa jednak na ludzką wyobraźnię tak mocno jak historię prosto z życia. Ta, która spotkała niejakiego Marka H. jest naprawdę szokująca, choć zarazem dosyć zabawna.

Reklama

21-letni Marek, mieszkaniec czeskiego Liberca, pewnego razu postanowił poeksperymentować z LSD. Gdy zażył narkotyk, ten podziałał na niego w sposób w jaki zupełnie się tego nie spodziewał i zamienił go w syberyjskiego tygrysa!

Przemiana nie była rzecz jasna dosłowna, ale takie właśnie zwierzę obudziło się w Czechu po zażyciu LSD, a ujarzmiona dotychczas dzika natura podpowiedziała mu dodatkowo, że powinien pozbyć się wszelkich ubrań i ruszyć na polowanie. Marek tak też uczynił i hasał po okolicznych lasach aż przez osiem godzin!

W związku z tym, że Liberec jest oddalony od Polski o kilkanaście kilometrów, Czechowi udało się dobiec aż do Polski. To jednak nie wszystko, bo później 21-latek podjął trop w kierunku Niemiec i zatrzymała go dopiero niemiecka policja na peronie w Gorlitz.

Takie informacje krążą przynajmniej po sieci, bo gdy prześledzi się wędrówkę Marka H., trochę ciężko uwierzyć, że cała historia nie jest zmyślona, nawet pomimo zdjęć z fotopułapki. Jak myślicie - zdarzenie faktycznie miało miejsce czy ktoś to wszystko wymyślił? Czekamy na wasze komentarze.

Zobacz również:

Takiego uczestnika w "Jeden z dziesięciu" jeszcze nie było

Nowe wcielenie słynnej whiskey. Ta kawa smakuje jak Jack Daniels!

Kobiety to słaba płeć? Niekoniecznie! - wideo

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: historie z życia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje