Zabił krewnego, który molestował jego córkę. Ludzie apelują, by go uwolnić

Internauci domagają się uwolnienia Jaya Maynora, który w 2014 roku zabił krewnego, który molestował jego córkę. Sąd skazał mężczyznę, jednak mieszkańcy jego rodzinnego miasta w Alabamie uważają go za bohatera. W związku z tym zbierają podpisy pod petycją skierowaną do samego prezydenta.

43-letni Jay Maynor został skazany na 40 lat więzienia po tym, jak zastrzelił oprawce swojej córki Julii. Dziewczyna do 8. roku życia była wykorzystywana seksualnie przez ojczyma swojej matki. Ten w 2002 roku przyznał się do wszystkiego i poszedł do więzienia. Wyszedł z niego jednak po 27 miesiącach, został wpisany do rejestru przestępców seksualnych i zamieszkał koło córki Maynora.

Ojciec wiedziony chęcią zemsty zastrzelił pedofila. W rozmowie z dziennikarzami Julia wyznała, że jej ojciec zachował się "tak jak powinien zachować się każdy dobry ojciec". Stwierdziła też, że do zbrodni doszło dlatego, że ujawniła ojcu szczegóły molestowania. Kobieta, po traumie która ją spotkała, nadal cierpi na zespół stresu pourazowego.

Reklama

Rodzina i przyjaciele Jaya Maynore nie zgadzają się z tak surowym wyrokiem. Zamierzają interweniować w jego sprawie u gubernatora Alabamy Roberta Bentley'a oraz u samego prezydenta.

Pod petycją w sprawie uwolnienia Amerykanina podpisało się już ponad 12 tysięcy osób. Bliscy 43-latka muszą się jednak spieszyć, bo koniec kadencji prezydenta Obamy przypada na 20 stycznia tego roku. Jeżeli uważacie, że mężczyzna powinien wyjść na wolność, petycję znajdziecie tutaj.

Zobacz również:

Odebrała sobie życie podczas transmisji w internecie. Miała 12 lat

Mógł umrzeć przez słuchawki na uszach

Prawie go zagłodzono. Przeżył i zmienił się nie do poznania!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: historie z życia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje