Prawie pochowali go żywcem! Obudził się w trakcie pogrzebu!

O takich historiach każdy z nas już kiedyś pewnie słyszał, ale za każdym razem szokują one tak samo. Podczas pogrzebu w pewnej chińskiej wsi mężczyzna uznany za nieboszczyka w pewnym momencie wstał z trumny i przemówił. Gdyby do tego nie doszło pochowano by go żywcem!

Do szokującego zdarzenia doszło w chińskiej wsi Yujing, położonej w prowincji Syczuan. 75-letni Huang Mingquan został uznany przez swoich krewnych za zmarłego po tym, gdy stwierdzono, że nie oddycha i jest cały zimny.

Reklama

Mężczyźnie szybko urządzono więc uroczysty pogrzeb, a przy jego trumnie zebrali się bliscy oraz przyjaciele. Obok stały wianki i przygotowane do procesji kwiaty. Sprawy przybrały jednak nieoczekiwany obrót.

Podczas ceremonii pogrzebowej w pewnym momencie wieko trumny nagle się otworzyło, z jej wnętrza wyłonił się 75-latek i zapytał bliskich, czy przypadkiem nie przygotowują się na jego pochówek. Pogrążona w smutku rodzina oszołomiona i przerażona tym widokiem zaczęła przepraszać seniora za zaistniałą pomyłkę.

Syn mężczyzny, Huang Mingquan, powiedział, że był przekonany o śmierci ojca, gdyż ten "nie oddychał i miał zimne ręce". Staruszek jednak był po prostu zbyt słaby, by cokolwiek powiedzieć, przez co prawie pochowano go żywcem. Po wszystkim mężczyzna natychmiast trafił do szpitala, gdzie lekarze stwierdzili, że jest w dobrym stanie i jego życiu nic nie zagraża.

Zobacz również:

E-papieros wybuchł mu w ustach! Stracił przez niego kilka zębów!

Ksiądz zachorował, ale kolęda się odbyła. Po domach chodziły kucharka i kościelna

Zrobił sobie kulig z tramwajem. Teraz szuka go policja!

INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje