Monitoring w toalecie? Władze gimnazjum bronią swojej decyzji

Dobre intencje prowadzą czasem do niezbyt dobrych decyzji. Przekonała się o tym dyrekcja jednego z gimnazjów w Puławach, w której chcąc mieć uczniów na oku zainstalowano monitoring nawet w toaletach. Teraz władze placówki muszą się z tego tłumaczyć, a o sprawie dowiedziała się cała Polska.

Dyrekcja Gimnazjum nr 1 w Puławach postanowiła kontrolować poczynania swoich uczniów do tego stopnia, że na zainstalowanie monitoringu zdecydowała się także w toaletach. To właśnie z tego powodu i z racji, że brzmi to bardzo kontrowersyjnie, teraz o tamtejszej placówce jest głośno w całym kraju. Cała sprawa wyszła na jaw w skutek sprawdzenia szkoły przez przedstawicieli Najwyższej Izby Kontroli.

Reklama

"Kamera w toalecie chłopców została zainstalowana w sposób naruszający intymność korzystających z niej osób. Widoczny na monitorze obraz obejmował cztery pisuary zainstalowane na jednej ze ścian toalety, przysłonięte niskimi ściankami" - czytamy w dokumencie NIK, cytowanym przez Radio Zet.

Jak dyrekcja szkoły postanowiła wybrnąć z kłopotliwej sytuacji? Nad widocznymi na nagraniach pisuarami umieszczono kartki informujące, że są one nieczynne, choć w rzeczywistości pozostawały one sprawne.

Dyrektor szkoły, Anna Soboń, w rozmowie z Radiem Zet wyjaśniła, że w znajdującej się w toalecie kamerze ustawiona jest tzw. "strefa prywatności", dzięki której obszar z pisuarami wyświetla się jako czarne pole. Obecność monitoringu w pomieszczeniu pani dyrektor uzasadniła z kolei tym, że przed jego pojawieniem się uczniowie zniszczyli dopiero co wyremontowaną łazienkę, a teraz kamera skutecznie odstrasza wandali.

Zamieszanie wokół szkoły miało z kolei powstać przez to, że do raportu NIK trafiły kadry z "odpikselowanym" obrazem. Problemu oprócz władz szkoły w zaistniałej sytuacji nie widzą także władze Puław, dla których użycie monitoringu jest jak najbardziej uzasadnione, w związku z czym nie zostanie on odinstalowany.

Co o tym sądzicie? Kamery w szkołach, w tym także w toaletach, to dobry pomysł czy przesada? Czekamy na wasze komentarze.

Zobacz również:

Taksówkarz uwięził kobietę w swoim domu. Była zapłatą za kurs

Najpierw leczył raka seksem, teraz kradnie telefony. Fałszywy hrabia znów w akcji!

Nauczyciel to ich dobry kumpel! Tak się z nim witają! - wideo

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Polska | szkoła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje