Mark Zuckerberg przyszłym prezydentem USA? To naprawdę możliwe

Donald Trump piastuje urząd prezydenta USA od bardzo niedawna, jednak wielu osobom nie przeszkadza to w spekulacjach o tym, iż w kolejnych wyborach startować może sam twórca Facebooka, Mark Zuckerberg. Choć brzmi to niewiarygodnie, wcale nie jest niemożliwe.

Mark Zuckerberg już od jakiegoś czasu podejmuje decyzje i daje różne sygnały sugerujące, że interesuje go najwyższe stanowisko w Białym Domu. Nie wierzycie? Zacznijmy od jego planów na 2017 rok.

Reklama

Zuckerberg jak co roku ogłosił swoje noworoczne postanowienia za pośrednictwem Facebooka. Zapowiedział m.in., że chce odwiedzić wszystkie stany Ameryki. "Moja praca polega na łączeniu świata i dawania wszystkim głosu" - napisał. Amerykańscy dziennikarze zgodnie stwierdzili, że słowa te nie brzmią jak zwyczajne postanowienie noworoczne, ale raczej jak zapowiedź zbliżającej się kampanii wyborczej.

Kolejnym krokiem miliardera było zapewnienie sobie 30 procent udziałów Facebooka. To dzięki temu może mieć zarówno wpływy w portalu społecznościowym, jak i piastować stanowisko w rządzie. Gdyby jego udziały były mniejsze, to zarząd zdecydowałby czy Zuckerberg może pełnić funkcję publiczną.

O politycznych ambicjach Zuckerberga świadczy też to, że przedsiębiorca zatrudnił właśnie Davida Plouffa, byłego doradcę zwycięskiej kampanii prezydenckiej Baracka Obamy z 2008 roku. Zatrudnił również Kena Mehlmana. Ten z kolei był szefem kampanii George'a W. Busha oraz przewodniczącym partii republikanów.

Obaj panowie mają zajmować się sprawami organizacji charytatywnej Marka Zuckerberga, Chan Zuckerberg Initiative, ale może przy okazji podpowiedzą mu też jak przeprowadzić zwycięską kampanię?

Dużym zaskoczeniem było też to, gdy młody miliarder oświadczył, że nie jest już ateistą, stwierdzając przy tym, iż "wierzy, że religia to bardzo ważna sprawa". Amerykańskie media zwróciły na to uwagę pisząc o prezydenckich planach Zuckerberga. Dlaczego? Ano dlatego, że w konserwatywnych stanach Ameryki niewierzący kandydat nie ma praktycznie żadnych szans na wygraną.

I choć dzisiaj 32-letni Mark Zuckerberg nie mógłby ubiegać się o to, aby wejść do Białego Domu (kandydat na prezydenta w USA musi mieć skończone 35 lat) to w 2020 roku będzie mógł to zrobić bez żadnych przeszkód. Jak myślicie, byłby dobrym prezydentem?

Zobacz również:

Na Facebooku pojawi się nowa reakcja! Czekano na nią od dawna!

Mark Zuckerberg i jego pierwszy wywiad - było śmiesznie!

7 typów znajomych z Facebooka, które warto zablokować dla świętego spokoju!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: ciekawostki | Facebook

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje