Koniec świata w roku 2017? Bogaci już o tym wiedzą. Tak twierdzi pewien Brytyjczyk

Planeta X, zgodnie z licznymi przewidywaniami, miała przyczynić się do końca świata już kilka razy. Ostatnio w grudniu 2016 roku, do czego na szczęście nie doszło. Zdaniem pewnego Brytyjczyka to co się wówczas nie wydarzyło, wydarzy się jednak jesienią 2017 roku.

Brytyjczyk David Meade, autor książki pt. "Planet X: The 2017 Arrival" nie ma wątpliwości - rok 2017 będzie przełomowy w dziejach naszej planety. Wszystko za sprawą wspomnianej Planety X, która według jego "niezbitych dowodów" wkroczy na kurs kolizyjny z Ziemią jesienią 2017 roku.

Reklama

To jednak nie koniec rewelacji, ponieważ pan Meade uważa, że najbardziej wpływowi ludzie na świecie doskonale o tym wiedzą i już od jakiegoś czasu przygotowują się do rzekomej apokalipsy. Zdaniem Brytyjczyka najbogatsi mają już zarezerwowane miejsca w specjalnych bunkrach, a całą resztę społeczeństwa utrzymuje się w stanie niewiedzy, by nie siać paniki.

W opinii Davida Meade do końca świata dojdzie za sprawą owianej tajemnicą i wzbudzającej liczne kontrowersje Planety X. Jego zdaniem o zbliżającym się kataklizmie świadczą m.in. coraz częstsze trzęsienia ziemi i liczne pęknięcia skorupy w różnych miejscach na świecie.

Planeta X da o sobie znać rzekomo 5 października 2017 roku, gdy zupełnie zakryje Słońce i sprawi, że na naszej planecie zapanuje prawdziwe piekło. Ci, którzy przeżyją i dla których nie znajdą się miejsca w bunkrach, zostaną wówczas zmuszeni do walki o przetrwanie.

Jak się okazuje David Meade nie jest osamotniony w swoich przekonaniach. Podobne zdanie co on ma bowiem także niejaki Robert Vicino, właściciel firmy The Vivos Group, która zajmuje się budowaniem bunkrów i zaadaptowała m.in. na schron stary sowiecki kompleks z czasów zimnej wojny znajdujący się w niemieckim Rothenstein.

"Zapytaj sam siebie, dlaczego Rosja ma schron dla 40 milionów ludzi. Nie mam wątpliwości, że coś się zbliża" - powiedział Vicino w jednym z wywiadów. Zupełnie inne zdanie w tej kwestii mają z kolei przedstawiciele NASA, którzy już kilkakrotnie podkreślali, że Planeta X to wytwór czyjejś wyobraźni i absolutnie nie powinniśmy się jej obawiać.

Jakie jest wasze zdanie w tej sprawie? My mamy jednak nadzieję, że nic złego się nie wydarzy i świat jaki znamy wcale nie skończy się w roku 2017. Oby rewelacje pana Davida Meade okazały się w związku z tym kolejną tanią sensacją, którą stworzył on tylko po to, by jego książka lepiej się sprzedawała.

Zobacz również:

Wojna, zamachy i dobry czas dla PiS-u? Krzysztof Jackowski znów przewiduje przyszłość

Chłopiec ze znanego mema wykorzystał swoją sławę, by pomóc choremu ojcu

Tym żył internet w roku 2016. Zobacz najlepsze virale!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: ciekawostki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje